Pakistan 2017

Czas płynie nieubłaganie… Minęło już wiele miesięcy od mojego powrotu z Pakistanu. Trudno zatem mówić o wrażeniach na gorąco, ale mimo upływu czasu wspomnienia nadal są żywe. To, że chciałam kiedyś wrócić do tego kraju było pewne, natomiast decyzja o wyjeździe w lipcu ubiegłego roku była bardzo spontaniczna. Organizacja wyprawy ruszyła z kopyta pod koniec maja. Jak zwykle największym problemem było uzyskaniem wizy. Pozwólcie, że przemilczę szczegóły dotyczące tej kwestii, być może kiedyś do tego powrócę w opowieściach. Wiadomość o otrzymaniu wizy dostałam dosłownie na 4 dni przed planowanym wyjazdem. Tak więc wiara w „niemożliwe” opłaciła się. Zaczęło się gorączkowe szukanie biletu lotniczego, pakowanie i w końcu wyjazd do ambasady w Warszawie. Wszystko dosłownie w ciągu jednej doby. Powiem Wam było warto!

Z Pakistanem w roli głównej

pkPo powrocie z Pakistanu w dowód wdzięczności dla goszczących mnie Pakistańczyków postanowiłam opowiedzieć Polakom jaki ten kraj jest naprawdę. Początkowo były to opowieści skierowane do rodziny i znajomych. W sierpniu pojawiły się moje pierwsze artykuły o Pakistanie na blogu oraz posty na blogowym fanpage’u na Facebooku. Jednocześnie posypały się propozycje zaprezentowania wrażeń z podróży podczas publicznych wystąpień. Nie ośmieliłam się kreować siebie na Bóg wie jaką podróżniczkę, pragnęłam, by to Pakistan był w roli głównej. Swoją prezentację zatytułowałam: „Pakistan przełamując stereotypy”.  Pytając ludzi o pierwsze skojarzenie z tym krajem odpowiedzi były niemal identyczne: terroryzm, Talibowie, zamachy bombowe, ekstremistyczny islam, niebezpieczeństwo. Podczas prezentacji krok po kroku obalałam wszystkie mity.

Chronologicznie tak przedstawiają się moje spotkania z publicznością:

Filmy – Rajzefiber poleca cz1.

W każdy piątek na blogowym fanpagu na Facebooku prowadziłam cykl KINO NA WEEKEND. Zbliża się koniec roku, a więc jest to dobra okazja na podsumowania. Okres międzyświąteczny mam nadzieję, że będzie sprzyjał wypoczynkowi, między innymi z dobrym kinem. Oto moje propozycje związane z tematyką subkontynentu indyjskiego. W pierwszej części filmy dokumentalne. Zamieszczone linki to zwiastuny filmów.

4„Odzyskać twarz” („Saving Face” 2012) – reż. Daniel Junge and Sharmeen Obaid-Chinoy.   Wstrząsający film warty obejrzenia. Dokument zabiera nas do świata chirurgii plastycznej. Poznajemy ludzi, którzy są specjalistami w tej dziedzinie. Zobaczymy też ich pacjentów cierpiących na rozmaite deformacje twarzy. Dlaczego? Zobaczcie sami. Film emitowany w TVN24 w cyklu Ewa Ewart poleca. Zdobywca Oscara w kategorii krótkometrażowy film dokumentalny 2012 (Oscar for Best Documentary Short for „Saving Face” at the 84th Academy Awards in 2012)

http://www.youtube.com/watch?v=hWrk-brFCrY
http://www.youtube.com/watch?v=2GDxSAHUOBQ

Energetyczny blackout

Load-Shedding-and-WAPDA-Funny-Jokes-Operation-theatres-in-Pakistan-in-near-futureduring-load-shedding-Funny-Load-shedding-and-Electricity-Bijli-JokesZ poprzednich moich postów Pakistan i Indie jawią się jako krainy mlekiem i miodem płynące. Oczywiście jest to tylko jedna strona medalu. Jak każdy kraj, tak i te mają swoje problemy i bolączki trapiące obywateli. Nadszedł grudzień, dni coraz krótsze, a więc tym razem podejmę „mroczny” temat. Taką ciemną (nomen omen) stroną subkontynentu jest poważny kryzys energetyczny.

Co to dokładnie oznacza doświadczyłam na własnej skórze będąc w Indiach, a zwłaszcza w tym roku w Pakistanie. Kiedy w Polsce zabraknie nam prądu przez godzinę lub dwie jesteśmy już nieszczęśliwi i dopiero wtedy uświadamiamy sobie jak jest to wielkie uzależnienie od energii elektrycznej. Nie wspominając o oświetleniu, wokół nas aż roi się od sprzętów elektrycznych i elektronicznych. Są domy, w których bez prądu nie ma nawet jak ugotować sobie wody na szklankę herbaty. Taka prawda. A teraz wyobraźcie sobie codzienne życie, w którym  przerwy w dostawie prądu mogą trwać 6-8 godzin na dobę!  Wyłączenia prądu są już teraz codziennością, z którą mieszkańcy Pakistanu i Indii muszą się zmagać non stop.

Gotowanie w Pakistanie

0 jedzenieKuchnia pakistańska jest mieszanką różnych regionalnych tradycji kulinarnych Azji Południowej, charakteryzuje się dużą różnorodnością i bogactwem smaków.  W Pakistanie serwowane potrawy różnią się znacznie zależnie od regionu, z którego pochodzą, odzwierciedlając etniczną i kulturową różnorodność  kraju.

Jedzenie we wschodnich prowincjach Pendżab i Sindh jest podobne do kuchni północno – zachodnich Indii, obfituje w przyprawy i jest bardzo pikantne. Potrawy w zachodnich prowincjach: Beludżystan, Chajber Pusztuński i Terytoriach Plemiennych Administrowanych Federalnie pełne łagodnych, aromatycznych przypraw z mniejszą ilością oliwy, wykazują powinowactwo do kuchni sąsiednich krajów: Iranu i Afganistanu. Kuchnia z Azad Jammu i Gilgit-Baltistan to z kolei nieco inny styl gotowania, jest podobna do kuchni znajdujących się w Azji Środkowej i południowo- zachodnich Chinach . Kuchnia międzynarodowa i fast food’y są popularne w większych miastach Pakistanu. Ponadto, w wyniku zmian w stylu życia, gotowe mieszanki przypraw (masala) i gotowe jedzenie się coraz bardziej powszechne.

Tent Pegging – cz.2

2aJeśli przeczytaliście wpis z ubiegłego tygodnia*, wiecie już co to jest tent pegging, jakie są zasady tego sportu, jaka jest jego historia itd. Mając już takie podstawy zapraszam Was w podróż w czasie i przestrzeni. Podzielę się z Wami przeżyciami, których do końca życia nie zapomnę (o ile nie dopadnie mnie Alzheimer ;)).

W towarzystwie mojego przyjaciela Tariqa oraz kilku innych „przyzwoitek” pojechaliśmy na wieś, w okolice miejscowości Jahanian. Zaproszenie wystosował do mnie książę Niazi (Pakistan to republika, ale widocznie tak jak i w Polsce funkcjonują tu jeszcze tytuły szlacheckie). Krajobraz stawał się coraz bardziej sielski, jechaliśmy wśród żółtych pól gorczycy, sadów mango i pomarańczy kinnow. Po przeszło godzinie dojechaliśmy na miejsce. Zobaczyłam niskie budynki, płoty zbudowane z gliny i ogromny dziedziniec. Powitali nas sami mężczyźni. Uściskom panów nie było końca.  Ja natomiast nauczona doświadczeniem, kiwałam tylko uprzejmie głową, pilnując się, by przypadkiem nie wyciągnąć na powitanie ręki, co w przypadku kobiety jest tu wielkim nietaktem. Zostaliśmy zaproszeni to środka, by oczywiście zjeść przygotowane na tę okazję potrawy i napić się herbaty. Cała rozmowa kilkunastu mężczyzn odbywała się w języku udu, a ja nieco skrępowana, jadłam i z uwagą im się przyglądałam.  Po posiłku pokazano mi trofea zdobyte na zawodach i ustrojono w pendżabski turban.

Tent Pegging – cz.1

1

Nie tak dawno obchodziliśmy w Polsce „Hubertus”, święto wszystkich jeźdźców i miłośników koni, więc jest to doskonała okazja, by opowiedzieć Wam o sporcie zupełnie nieznanym w Polsce, a którego pokaz zobaczyłam w pakistańskim Pendżabie.

Tent pegging  to gra konna z celami naziemnymi. Jest to sport kawalerii starożytnego pochodzenia uwielbiany przez Pakistańczyków, podobnie jak polo, które też stamtąd się wywodzi. Co prawda pewne źródła mówią o tym, iż początek około IV wieku p.n.e. miał miejsce w Azji Środkowej lub na Bliskim Wschodzie, to tak naprawdę sport ten został spopularyzowany na subkontynencie indyjskim.

Tent Pegging jest jednym z zaledwie dziesięciu dyscyplin jeździeckich oficjalnie uznanych przez Międzynarodową Federację Jeździecką.

Rajzefiber w Polskim Radio PiK – Pakistan cz.2

0pak

No to jedziemy! fot. Tariq Hameed Sulemani, Pakistan 2013-02-24

Zapraszam do wysłuchania 2 części radiowego wywiadu ze mną przeprowadzonego przez red. Tomasza Kaźmierskiego w ramach magazynu turystycznego „Na szlaku” Polskiego Radia PiK. Opowiadam tu o mojej podróży do Pakistanu. Premiera tego odcinka w radio odbyła się w minioną niedzielę tj. 03.11.2013 r.

Nagraną audycję możecie odtworzyć z poniższego linku:

http://archiwum.radiopik.pl/service.go?action=details&show.Record.id=126204

Początek wywiadu jak poprzednio, po muzyce 9 min 49 sek.

1 część audycji  z 27.10.2013 r. dostępna na stronie internetowej Polskiego Radia PiK, magazyn turystyczny „Na szlaku”:

bezpośrednio z linku z nagraniem:

http://archiwum.radiopik.pl/service.go?action=details&show.Record.id=126203

Koniecznie napiszcie jakie są Wasze wrażenia po wysłuchaniu audycji.

Rajzefiber w Polskim Radio PiK – Pakistan cz.1

3W minioną niedzielę tj. 27.10.2013 r. został wyemitowany w Polskim Radio PiK wywiad ze mną przeprowadzony przez red. Tomasza Kaźmierskiego w ramach magazynu turystycznego „Na szlaku”. Opowiadam tu o mojej podróży do Pakistanu.

Nagraną audycję możecie odtworzyć z poniższego linku:  http://archiwum.radiopik.pl/service.go?action=details&show.Record.id=126203