Pakistańskich ciężarówek czar

9xx319

Jednym z obrazów, które mam w pamięci po tegorocznej wizycie w Pakistanie jest widok bajecznie kolorowych ciężarówek, sunących po tamtejszych drogach. Jest to prawdziwy ewenement na skalę światową. Drugich takich nie ma na całym świecie (słyszałam o Afganistanie, widziałam w Indiach, ale to nie to).

Pakistańskie ciężarówki to jeżdżące galerie sztuki. Każda ozdobiona jest wyjątkowymi malowidłami i każda jest inna. Kierowcy najczęściej zlecają malowanie aut specjalnym firmom, które zatrudniają malarzy. Za ciężkie pieniądze wyrażają w ten sposób to, co im w duszy gra. Mówię „ciężkie”, ponieważ kosztuje to nawet do ośmiu tysięcy dolarów! ( średnio 1-5 tys.).

Wśród motywów zamieszczonych na samochodach znajdziecie kwiaty, ptaki, ryby, konie, czyli jednym słowem florę i faunę.

9xx704

Islamabad, Pakistan 2013fot. © Magdalena Brzezińska ,

9xx706

„Widziałam orła cień”, Islamabad, Pakistan 2013, fot. © Magdalena Brzezińska

9xx759

Kierowca – miłośnik koni, tak jak i fotograf, Islamabad, Pakistan 2013,fot. © Magdalena Brzezińska

Do tego często spotyka się postaci pakistańskich bohaterów, poetów i śpiewaków.

9xx751

Pakistański śpiewak: Attaullah Khan Niazi Esakhelvi, Islamabad, Pakistan 2013, fot. © Magdalena Brzezińska ,

Ponadto napisy różnego rodzaju, w tym często cytaty z Koranu. Wszystko to malowane jest jaskrawymi kolorami, czasami nawet farbami fluorescencyjnymi, by widać było zdobienia w nocy.

9xx315

Jeżdżąca galeria sztuki, Pendżab, Pakistan 2013, fot. © Magdalena Brzezińska

Oprócz malunków ciężarówki ozdabiane są dużą ilością dzwoneczków, frędzelków i sztucznych kwiatów.  Do tego wszystkiego często zderzaki i zadaszenie wykonane jest z różnego rodzaju materiałów, w zależności od regionu skąd pochodzi  właściciel pojazdu. Na przykład w Beludżystanie i Peszawarze elementy te wykonane są z drewna, a w prowincji Sindh zdobienia zdarzają się nawet są z kości wielbłądziej.

9truck kol 2

Po prawej Minar-e-Pakistan z Lahore, po lewej ja podekscytowana, Pakistan 2013, fot. © Magdalena Brzezińska

Szoferki tych pojazdów to istne małe świątynie. Znajdziecie tu wszystko. Kwiatuszki, girlandy frędzli i ozdóbki wszelkiej maści.

9truck kol

Szoferka z zewnątrz i powiewające frędzle, Pakistan 2013,fot. © Magdalena Brzezińska

Dodatkowo nocą, mogłam podziwiać ciężarówki migoczące choinkowymi lampkami. Istny szał! W Pakistanie tak ozdabiane są nie tylko ciężarówki, ale też i autobusy, traktory, a nawet czasem i samochody osobowe.

9xx309

Kolorowy ciągnik gdzieś w drodze, Pakistan 2013fot. © Magdalena Brzezińska ,

A propos traktorów, w Pakistanie bardzo znana jest polska marka Ursus. Nawet potrafią tam wymówić tę nazwę bezbłędnie!

9xx321

Pojemność dwa czterysta 😉 , Pakistan 2013, fot. © Magdalena Brzezińska

Zapewne zastanawiacie się dlaczego Pakistańczycy to robią. Odpowiedzi na to pytanie są trzy. Po pierwsze: tradycja. A to święta rzecz. Po drugie kierowcy spędzają w samochodach na dalekich trasach wiele dni i chcą mieć namiastkę domu, pragną, by miejsce w którym spędzają większość swego życia było piękne.  Po trzecie po prostu kochają samochody!

9xx705

Prawda, że cudowne zdobienia? Pakistan 2013, fot. © Magdalena Brzezińska

Jacy są pakistańscy kierowcy? Szaleni! 😀 Widziałam już styl jazdy w krajach arabskich, w Indiach, czy na Sri Lance. Jednak nic nie pobije ułańskiej fantazji Pakistańczyków. Duża prędkość, wyprzedzanie z lewej strony (ruch jest lewostronny), na tzw.”białko”, na czwartego, jazda na długich światłach nocą, bez pasów, dzieci biegają po całym aucie…istny horror. Kierowcy lokalnych autobusów to wariaci! Najdziwniejsze, że jakoś nie widziałam wypadków, no i zero agresji za kółkiem. Muzyka i luzik….

9xDSC_0384

„Bimbadełko” z pakistańskiej szoferki kupione na pamiątkę (zrobione przez Pasztunów*), fot. © Magdalena Brzezińska

Na pamiątkę, ku zdziwieniu moich pakistańskich przyjaciół, kupiłam sobie miniaturkę pakistańskiego króla szos. A w zasadzie to chyba mnie kupiono, bo w Pakistanie nie sposób było wciągnąć własny portfel z torebki 🙂 Na gościnność nie ma tu rady.

9xDSC_0353

Miniaturka pakistańskiego krążownika, fot. © Magdalena Brzezińska

Są też więksi „wariaci” ode mnie. Mam tu na myśli pewną parę Polaków: Katarzynę Gembalik i Mikołaja Książek, którzy wrócili z Pakistanu taką ciężarówką. To dopiero pamiątka! 😀

A jak Wam podobają się te pojazdy?

*  Pasztuni – grupa etniczna z rejonu północno-zachodniego terenu pogranicza z Afganistanem, prowincja Khyber Pakhtunkhwa

16 comments on “Pakistańskich ciężarówek czar

  1. Akib sayyed

    Good information as well as Awesome pics

  2. Asia

    🙂
    Ale jazda!
    Podoba mi się ten żywioł, kolor i artyzm!
    Jak zwykle same ciekawostki Madziu 🙂
    A film, odlotowy, ludzie z pasją… zarażają, aż chce się jechać gdzieś daleko!
    Pozdrawiam:)

    1. Rajzefiber

      …z pasją, powiedzmy to głośno 🙂 no i dla Pakistańczyków to także pasja 🙂

  3. cornelya

    hej,
    fantastyczna sprawa!!!
    ruch lubi kolor,,, tak mi przyszło do głowy.
    Cyganie też byli bardziej kolorowi gdy wędrowali taborami… gdy zasmakowali osiadłego życia – poszarzeli.
    Tylko na użytek tańca i śpiewu czasami odkurzają jeszcze tradycyjne świecące, brzęczące stroje.

    1. Rajzefiber

      Skojarzenia słuszne. W końcu Romowie przywędrowali do Europy z subkontynentu indyjskiego 🙂

  4. muhammad ahmed

    Well effort dear..keep it up. 🙂

      1. Maleeha

        Super strona! Szkoda, że dopiero teraz na nią trafiłam, ale spędzę z nią dzisiejszy dzień!
        Pozdrawiam 🙂

        1. Rajzefiber

          No i dla takich chwil warto prowadzić bloga…
          Bardzo dziękuję za komplement, pozdrawiam równie serdecznie, trzymam kciuki i możesz także liczyć na moje odwiedziny na Twojej stronie 🙂

  5. Sonusz

    Cudnie wkomponowana w bukiet kolorów i pięknie widoczna pomimo niesamowitych barw i odcieni… Super!!!