Strasznie zaniedbałam swój blog… ostatni wpis dawno temu, za co wiernych czytelników bardzo przepraszam. Czas najwyższy na nową publikację. Dziś pokażę Wam kolejne historyczne miejsce w Indiach – Fort Amber (inna funkcjonująca nazwa to Fort Amer). Jest to kompleks budowli obronnych i pałacowych, położony kilkanaście kilometrów od Jaipuru w indyjskim Rajasthanie. Miejsce to ma swoją długą i piękną historię. Miasto Amber datuje swój początek na X w., zaś fort rozpoczęto budować pod koniec XVI wieku. Władał nim jeden z najbogatszych rodów na subkontynencie, klan Kachwaha, wywodzący się, według legendy, od słońca. Miejsce to rozbudowywano sukcesywnie przez 150 lat, aż do przeniesienia nowej stolicy radźpuckiego państwa i siedziby maharadży Jai Singha II do Jaipuru w 1727 r.
Pałac zbudowany z czerwonego piaskowca i marmuru jest dziś muzeum. Codziennie miejsce to odwiedzają tłumy turystów (ok. 5 000 osób dziennie). Na potężnym dziedzińcu pałacu, gdzie kiedyś odbywały się parady zwycięstwa ówczesnych armii, obecnie często mają miejsce różnego rodzaju imprezy kulturalne. Fort znajduje się na wzgórzu, z którego roztacza się bajeczny widok. Widzimy stąd liczne wzgórza, jezioro Maota, ogród oraz świetnie zachowane fortyfikacje. Na górę można wspiąć się pieszo, wjechać jeepem, tak jak ja to uczyniłam, bądź skorzystać z egzotycznego transportu – wjechać na grzbiecie słonia.
Fort Amber zbudowany został w stylu łączącym budownictwo hinduskie z architekturą Mogołów. Jego konstrukcja odznacza się rozmachem, a poszczególne budynki i ich wykończenie świadczą o kunszcie pracujących przy budowie fortu budowniczych i rzemieślników. Można tu podziwiać liczne mozaiki, murale, ozdoby wykute w kamieniu oraz zdobienia wykonane z luster oraz kamieni szlachetnych. Do warowni wjeżdżamy przez Singh Pol – Bramę Lwów. Najsłynniejszymi miejscami w pałacu są Sala Lustrzana, Sala Rozkoszy i Sala Chwały. Prawda, że piękne nazwy?
Obecnie trwają tu prace renowacyjne. Miejsce to znajduje się na liście World Monument Fund jako jeden ze 100 obiektów na świecie, zagrożonych zniszczeniem i jednocześnie figuruje na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO ze względu na unikatową wartość kulturową dla ludzkości.
Z relacji widać,że ciekawe to miejsce.Malowniczo położone,bogate w dzieła architektury i sztuki.Pewnie wjazd na słoniu byłby bardziej atrakcyjny ale czas też ma swój wymiar.Sądzę,ze nie ominąłbym tego fortu w podróży na trasie New Delhi-Agra-Jaipur.Piękne zdjęcia.
Ty zaniedbałaś, ale i my, czytelnicy słabo dopisujemy 😉
Anyway, wreszcie mam chwilę, żeby pozaglądać tu i ówdzie!
I co widzę? Dżajpurek cudowny i forcik, i tyle słońca… Jeny, jeny, jeny, jak ja tęsknię do Hindustanu!
za to spam nie śpi 😛
My wlezlismy na piechote, ale przyznam – goroco bylo i meczaco 🙂
Nastepnym razem wskakuje na slonika 😛